5 powodów, dla których warto iść na studia

Czy warto iść na studia? Warto. Nawet mimo intensywnie uprawianej ostatnio publicystyki, z której wnioskować można, że studia przygotowują tylko do pracy w pubie... Europeiści i kulturoznawcy po UJ są publicznie chwaleni na Facebooku przez Pub Sarmacja za doskonałe umiejętności czyszczenia barmańskiego szkła, a Gazeta Wyborcza rozpisuje się o bezrobociu wśród absolwentów szkół wyższych. Z drugiej strony, wielu młodych ludzi i ich rodziców oczekuje, że studia zagwarantują zatrudnienie, zapewnią prestiż i przygotują do pracy. Dysonans między oczekiwaniami i rzeczywistością bierze się z niezrozumienia wartości studiów. Studia nie uczą zawodu - ale wciąż warto na nie pójść.

Dlaczego studia nie uczą zawodu?



Poza wyjątkami, jak - być może - medycyna, prawo, architektura, studia nie uczą zawodu. I także nie to powinno być ich celem, bo po prostu nie jest możliwy do osiągnięcia. Rynek pracy zmienia się szybciej niż trwa trzyletni (tym bardziej pięcioletni) cykl nauczania.

Świetnym przykładem jest sytuacja pielęgniarek w USA. W latach 2010 - 2011 organizacje takie, jak American Association of Colleges of Nursing, US Bureau of Labor Statistics czy Institute of Medicine intensywnie wzywały do zwiększenia liczby aboslwentów szkół pielęgniarskich, w związku z prognozowanym deficytem dyplomowanych pielęgniarek na rynku pracy. Według statystyk i analiz zapotrzebowanie na pielęgniarki w ciągu roku miało być o 80% większe niż podaż pracowników w zawodzie. Dzisiaj, po niespełna dwóch latach od intensywnej propagandy, okazuje się jednak, że mnóstwo absolwentów szkół pielęgniarskich nie może znaleźć pracy. Przyczynami tego stanu rzeczy są nasycenie rynku, niewystarczająco specjalistyczne kompetencje świeżoupieocznych absolwentów i kryzys ekonomiczny, który sprawił, że Amerykanie generalnie radziej korzystają z usług medycznych. Kto sugerował się dwa lata temu prognozami departamentu pracy, dziś często żałuje inwestycji kilku lat swojego życia i niemałych pieniędzy w studia, które absolutnie niczego nie gwarantują.

W Polsce w podobnej sytuacji znaleźli się absolwenci politologii i europeistyki. Były to niezwykle popularne kierunki na początku zeszłej dekady, gdy Polska negocjowała traktat akcesyjny z UE.

Wybór studiów nie powinien być motywowany tym, jaki zawód chce się wykonywać w przyszłości: treść studiów w ogóle nie determinuje tego, jaki zawód jest się w stanie wykonywać. Peter Thiel, założyciel PayPala i pierwszy inwestor Facebooka, skończył filozofię i prawo na Stanfordzie. Reid Hoffman, założyciel LinkedIna, studiował filozofię i nauki kognitywne. Podobna sytuacja jest w moim kręgu znajomych. Mój mąż, po studiach filozoficznych, pracuje jako inżynier oprogramowania w Google. Inny kolega po filozofii - robi karierę w McKinsey. Znajomy VP w kalifornijskiej firmie zbrojeniowej studiował geologię, a wśród założycieli kalifornijskich startupów technologicznych mało kto skończył kierunek przygotowujący teoretycznie do prowadzenia biznesu.

Wydawać by się więc mogło, że studia to właściwie strata czasu, skoro i tak udana kariera zależy od tego, czego i jak szybko potrafisz nauczyć się samemu. Mimo to wciąż warto iść na studia. Ale z zupełnie innych przyczyn.

1. Studia uczą jak się uczyć

Główne doświadczenia życiowe dziewiętnastolatka stające go przed koniecznością podjęcia decyzji o studiach to nauka w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum. Oczekiwanie, że jest on w stanie racjonalnie zadecydować co będzie robił w życiu i poświęci temu kilka kolejnych lat nauki - jest niesamowicie naiwne.

Studia dają aparat pojęciowy, zmuszają do obcowania z rozmaitymi tekstami i narzędziami. Dają umiejętnosć oceny treści, prowadzenia dyskursu, występowania na forum publicznym, organizacji swojej pracy, prowadzenia badań i szukania informacji. To, czy studiujesz geografię, zarządzanie, czy matematykę różni się przede wszystkim tym, na jakim materiale pracujesz ćwicząc te umiejętności.

Dlatego warto wybrać taki kierunek studiów, który pozwoli ci obcować z takim materiałem, jaki cię rzeczywiście na obecnym etapie życia pasjonuje. Jeśli pasjonują cię skały i minerały, studiuj geologię; jeśli złożoność natury ludzkiej - wybierz psychologię; jeśli interesuje cię gospodarka, pójdź na ekonomię. Poszczególne kierunki humanistyczne nie różnią się znacznie od siebie pod względem curriculum; różnią się natomiast tym, jakich ludzi przyciągają.

Jeśli zupełnie nic cię nie pasjonuje, zrób sobie przerwę, odkryj swoją pasję i dopiero wtedy zastanów się, czy pójść na studia, czy może w ogóle z tego zrezygnować.

2. Studia dostarczają stymulujące otoczenie

"Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu" - sugeruje znany amerykański coach Jim Rohn. Jeśli nie pójdziesz po maturze na studia i zamiast tego podejmiesz pracę w barze - będą cię przede wszystkim kształtować koledzy za barem i jego stali klienci. Z kolei jeżeli pójdziesz na studia, które skupiają ludzi marzących o stabilnym etacie w korporacji - prawdopodobnie sam zaczniesz aspirować do tego samego. Jeśli zostaniesz w domu i będziesz spędzać większość czasu z mamą, tatą i rodzeństwem - twój rozwój osobisty będzie ograniczony przez ich system wartości i życiowych priorytetów.

Na młodego człowieka wpływają przede wszystkim ambicje i sukcesy ludzi, którymi się otacza. Wybór studiów nie powinien więc być motywowany tym, jaka jest zawartość programu: ile godzin metodologii, ile pedagogiki, a ile wstępu do makroekonomii. Główną motywacją powinno być: kto go będzie razem z tobą studiował? Jacy ludzie będą z tobą pracować, co w życiu osiągnęli, jakie mają aspiracje i jak mogą pomóc ci się rozwinąć?

Im wyższe ambicje nauczycieli akademickich na danej uczelni/wydziale, im większe ich sukcesy pozadydaktyczne, tym większa w tym wartość dla ciebie. Warto studiować tam, gdzie studiują i uczą ludzie o podobnych do twoich ambicjach, celach i systemach wartości.

Cennym aspektem studiów jest także zbudowanie wokół siebie sieci kontaktów pośród innych studentów i wykładowców, którą wykorzystasz później w swoim życiu zawodowym. Im słabsza jakościowo twoja sieć, tym gorszą pomoc uzyskasz od niej w przyszłości. I odwrotnie: im więcej w twojej sieci sukcesów, inicjatywy i ambicji - tym bardziej pociągnie cię w górę i pomoże zrealizować ci własne cele.

3. Studia rozwijają społecznie

Studia wzbogacają emocjonalnie i społecznie w stopniu, jakiego nie dostarczy ani praca, ani własna firma.

Życie studenckie to dla wielu jedno z najwspanialszych doświadczeń. Najbardziej wartościowe przyjaźnie rodzą się często właśnie w studenckim środowisku - pośród ludzi, z którymi razem się uczysz, tworzysz wspólne projekty, jeździsz na wakacje.

Na dalszym etapie kariery, gdy pracujesz w jakiejś firmie, nawiązywanie znaczących emocjonalnie relacji z innymi nie jest już takie proste. Nieudana randka z koleżanką z roku nie zruinuje twojej kariery. Jednak zanim umówisz się na randkę z koleżanką z pracy, piętnaście razy zastanowisz się, jak wpłynie to na twoją pozycję w firmie, jeśli coś nie wyjdzie.

Funkcjonowanie w środowisku studenckim daje też dostęp do coraz to nowych kontaktów. Każdego roku na uczelnie przychodzi nowy rocznik studentów. W pracy rotacja pracowników jest na ogół dużo niższa, nawet jeśli pracujesz w niesamowicie "młodym i dynamicznym zespole".

4. Studia legitymizują w świetle przepisów

Formalny dowód wyższego wykształcenia jest także istotny w tych zawodach, które regulują odpowiednie przepisy i ustawy. Na przykład, możesz mieć wiele pomysłów zmiany państwa na lepsze, ale bez dyplomu wyższej uczelni nie zrobisz kariery w administracji publicznej. W przedsiębiorstwach publicznych podobne obostrzenia regulują konkursy na wyższe stanowiska. Jeśli planujesz karierę tam, gdzie takie przepisy istnieją - nie odniesiesz sukcesu bez odpowiedniego dyplomu.

5. Studia odróżniają cię od tych, którzy nie byli w stanie dostać się na studia

Współcześni studenci nie doświadczają już tego, czego doświadczyło pokolenie wyżu demograficznego początku lat osiemdziesiątych, czyli niesamowitej konkurencji o miejsce na uczelni i w liceum. O ile wówczas pójście na studia świadczyło o jako-takim poukładaniu w głowie, o tyle dziś odróżnia cię jedynie od tych, którzy nie są w stanie zdać w miarę przyzwoicie matury. Tym niemniej, warto się od nich odróżnić.

Podsumowując: tak, warto iść na studia. Prawdziwie istotne pytanie to: czy warto je kończyć?


Przeczytaj też: Studia w Polsce mało warte
Trwa ładowanie komentarzy...